Ponieważ tegoroczne Święta Bożego
Narodzenia wypadają w środku tygodnia wzięliśmy kilka dni urlopu by nacieszyć się
tygodniem wolnego na wsi- przynajmniej taki był plan, co z niego wyjdzie
zobaczymy. Na razie naprędce przystroiliśmy choinkę przed domem, z kuchni
rozchodzi się zapach imbirowych ciasteczek, mam nadzieje spędzić choć Wigilie
na wsi. Zdążyłam też pójść na spacer do
lasu tym razem w mrocznej mglistej odsłonie.
Liczyłam na odrobinę słońca, ale szarość dopadła nas i na wsi. W pełni
rozumiem słowiańskich przodków, którzy hucznie
świętowali narodziny Swarożyca oraz zwycięstwo światła nad ciemnością .
Niech dzień wygrywa z nocą !



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz